przekr1Zamki to jedno z tych miejsc, które zawsze lubię odwiedzać. Nic więc dziwnego, że w myśl starego powiedzenia, iż czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci, mam zamiar nasączać młodego zamkowym tematem. Dlatego też odpowiednia literatura musi się znaleźć w jego biblioteczce. Jest tam już książka o rycerzach, ale na swoją kolej musi jeszcze poczekać jakieś 5 – 6 lat.

przekr1Na wspomnianych już tu Warszawskich Targach Książki wyszukałem jednak pozycję, którą półtoraroczny maluch może samodzielnie oglądać. „Zamek rycerski” to niewielka pozycja wydana na grubym kartonie. Pierwsze kilka stron jest dodatkowo wyciętych tak, że odwracając kolejne karty „wchodzimy” w głąb szturmowanego zamku. Proste przekroje pozwalają dziecku poznać, jak toczyło się życie na zamku i kim byli jego mieszkańcy. Oczywiście takie informacje, nawet w formie uproszczonej, są dla półtorarocznego dziecka zbyt abstrakcyjne, ale za rok czy dwa będzie w sam raz. Na dalszych stronach przedstawiono informacje o życiu średniowiecznych ludzi.

Ładne ilustracje, prosto podane wiadomości i dobra cena sprawiają, że jest to pozycja w sam raz do biblioteczki malucha, w którym chcemy zaszczepić zamkowo – rycerskiego bakcyla.

 vaderNa koniec jeszcze mała ciekawostka. Poznajecie tego pana? Wydaje się znajomy, ale ilustrator nie był chyba zbyt uważnym widzem :)

Dodaj komentarz