Wróciły ze strychu moje resoraki i stały się jedną z ulubionych zabawek Młodego. Wróciły też stare książeczki, większość z serii „Poczytaj mi mamo”, kilka już bez okładek, na kilku są ślady moich „artystycznych” zapędów, większość jednak w dobrym stanie. Część z nich wciąż pamiętam, lubiłem do nich wracać, inne były na liście książeczek nudnych i rzadziej po nie sięgałem.

Jedne i drugie są miłą pamiątką z dzieciństwa. Być może przypadną też do gustu Młodemu. Zobaczymy.

Jest ich trochę i nie chcę zanudzać tu recenzjami wszystkich, więc napiszę kilka słów o wybranych tytułach.

krowa

„Ważna sprawa Kocimiętki” – Maria Łastowiecka

Czarna krowa w kropki bordo i krasnal Kocimiętka idą do miasta dać ogłoszenie o nieużywaniu „r”. Historyjka szczególnie wskazana dla dzieci, które mają problem z głoską „r”.

maluskiewicz

„Pan Maluśkiewicz i wieloryb” – Julian Tuwim

Jedna z tych, które są pojedynczym wierszem wydanym w formie książeczki. Pierwsza lub druga (patrz niżej)moja książka o podróżach. Dla małego człowieka porządna marynistyczna opowieść.

piraci

„Słodka Przygoda” – Wincenty Faber

To tytuł z serii „Z wiewiórką”. Kolejna marynistyczna opowieść. Głównymi bohaterowi są piraci, których uwiodły słodycze.

kogut

„Kogucik Kukurykiewicz – Złocisty Grzebyk”

Rosyjska baśń, wydana przez moskiewskie wydawnictwo, wydrukowana w ZSRR. Książeczka kolorowa, o niestandardowym kształcie, wyróżniająca się na półce, chociaż tylko 16 stronicowa. Eksportowy radziecki produkt.

A w stosie jeszcze Jaś i Małgosia, wiersz o białym orle, „Parasol” Konopnickiej (do którego sentyment ma z kolei mama Młodego), psy, konie, kaczki dziwaczki, pszczoły, koty, miasto nocą i wiele innych. Krótko mówiąc, jest co czytać, gdy znudzą się nowości.

ksiazki

Czy ktoś z was rozpoznał tam również swoje książeczki z dzieciństwa?

Ci którzy pamiętają te opowiastki, a nie mają takich pamiątek z dzieciństwa mogą poszukać w księgarni nowych, zbiorczych wydań.

Dodaj komentarz